Ks. biskup Józef Zawitkowski na uroczystości Bożego Ciała

15 czerwca w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa o godz. 17.00 rozpoczęła się główna Msza św. w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Spycimierzu. Uroczystości przewodniczył biskup Józef Zawitkowski z Łowicza, który swoje „ładne kazanie” rozpoczął od słów:

„Niechaj będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament… Tak inaczej zaczynam dzisiejsze kazanie. Najpierw to nie mogę się nadziwić, dlaczego żeście tutaj przyszli? Co się stało, że tak wielu Was? Nie wie ksiądz? Przyszliśmy uwielbić Tego, który stał się człowiekiem i został z nami po wszystkie dni do końca czasów. Rozumiem, ale trzeba nam dzisiaj, w dzisiejszy pogodny dzień trzeba nam przypomnieć te wielkie wydarzenia, które uczą nas wielkiej tajemnicy. To było w drugim roku nauczania Pana Jezusa, szły za Nim już wielkie tłumy ludzi. Zbliżały się święta paschy, największe święta Izraela. Roztropni apostołowie podpowiadali Panu Jezusowi: „Roześlij ich do domów, bo niektórzy z nich przyszli tu z bardzo daleka, oni Ci ustaną w drodze. Jest weekend, potem są święta, oni są głodni”. I Pan Jezus powiedział do biskupów, do kapłanów: „wy dajcie im jeść”. Filip złapał się za głowę: „Panie ile to trzeba pieniędzy, by każdemu z nich dać choćby po kromce chleba! Jest tu jeden chłopiec, który ma jeszcze pięć chlebów i dwie ryby, ale co to jest na tylu ludzi”. Chciałbym, żeby ktoś napisał o tym chłopcu dużą książkę…”

Od godzin rannych, przy pięknej pogodzie rozpoczęła się praca spycimierskich parafian i ich przyjaciół przy tworzeniu kwietnych dywanów na całej trasie procesji Bożego Ciała. Kwiaty z łąk, pól i ogrodów, zbierane przez cztery dni, począwszy od niedzielnego popołudnia, czekały w odpowiednio przygotowanych miejscach. Posprzątana wcześniej droga, z udekorowanymi poboczami powoli pokrywała się barwnym kobiercem. Całe rodziny, począwszy od paruletnich dzieci starały się zrobić to jak najpiękniej. Dziesiątki tysięcy ludzi z całej Polski i nie tylko przemierzały tę trasę parę razy, aby obserwować, filmować, fotografować i podziwiać te niezwykłe dzieła dla Pana Jezusa. Przybyły liczne ekipy telewizyjne i wielu dziennikarzy, by na żywo relacjonować to co się dzieje w parafii Spycimierz. Po południu cała droga dla Pana Jezusa była już gotowa.

Trzeba teraz przygotować się do głównej liturgii, bo już o godz. 16.30 koncert miejscowej dętej orkiestry strażackiej OSP Spycimierz przy ołtarzu polowym. Wcześniejsze Msze w kościele są odprawiane o 9 i 11.30. O godz. 17.00 rozpoczyna się główna liturgia z Mszą św. i procesją po kwietnych dywanach. Liczna parafialna asysta w strojach sieradzkich, ministranci, strażacy z Człop i Spycimierza, poczty sztandarowe, dziewczynki sypiące kwiatkami. Trzeba również zadbać o przygotowanie zmiany organizacji ruchu, pomoc policji w kierowaniu ruchem, obsługę parkingu dla autokarów i samochodów osobowych i wszystko to w parafii, która liczy niewiele ponad 600 osób. Jak obserwuję ósmy rok z rzędu, mimo że ubywa parafian, kwietne dywany z roku na rok coraz piękniejsze i bogatsze.

Ks. Wojciech Kaźmierczak – proboszcz